• Wpisów:50
  • Średnio co: 51 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 22:54
  • Licznik odwiedzin:6 089 / 2631 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
dobrej nocki ja i G idziemy pierwszy dzien do innej pracy od 23 do 7 odezwe sie jutro, buzki
 

 


P.S.-wyszły na zdjęciu jakies płaskie w rzeczywistosci mega lepiej, żółty pastelowy żel i fluo zielona trawka holo usmiech klientki-MEGA MOBILIZACJA i SATYSFAKCJA
 

 
nie mam narazie pracy.. dlatego nie pisze...moze jutro skrobne co i jak..narazie poprostu nie mam nastroju...pozdrawiam, buziaki. odezwe sie niedlugo
 

 


Tak, dzisiaj mija nam 1,5roku. Może to nie jakoś bardzo długo, ale biorąc pod uwagę, że mieszkamy już wspólnie ok. roku i dwóch miesięcy, to baaardzo długo. Dzień w dzień, noc w noc -razem. Dobre i złe chwile, kłótnie i radości. Ale wiem, że to miłość mojego życia. I mimo, że są te kłótnie, to nigdy nie chciałabym tego zamienić na nic innego. Kocham i jestem kochana, a to chyba najważniejsze
 

 
OPIS PRODUCENTA:
Delikatny puder w kompakcie, idealnie dopasowuje się do skóry. Zapewnia naturalny wygląd.
Zawiera drobinki szafiru, które nadają skórze blask i świeży wygląd.
Zapobiega błyszczeniu się aż do 14 godzin.



Moja opinia:
Skuszona reklamą i tym, że pan listonosz w niedługim czasie miał mi pzynieść podkład z tej samej kolekcji oraz "AKCJĄ DENKO" zapoczątkowanej na moim starym pudrze, po ktorym nie zostało już nic, stwierdziłam, że kupię ten oto....CUD!!

Tak. Również podbił moje serce. A w połaczeniu z PODKŁADEM MATCH PERFECTION jest już wogóle super Puder ma bardzo fajne opakowanie. Najpierw, chcąc go wyprobować, otworzyłam i stwierdziłam, że nie ma gąbeczki i jest bez sensu. Nagle, odchyliłam delikatnie pokryweczkę...a tam moim oczom ukazało sie lusterko i mega milutka gąbeczka. Stwierdziłam-fajny bajer. Zobaczymy co dalej. No i dalej było tylko lepiej. Fajnie matuje-na kilkanaście godzin napewno-co zależy też od tego co się robi, nie zatyka porów, ma delikatny zapach, odcień idealny dla mnie. Nie mam wrażenia, że jak mnie ktoś trzaśnie w plecy to mi wszystko zleci z twarzy Naprawde bardzo polecam.

W skrócie:
+ opakowanie
+ cena (kupiłam za ok. 6euro)
+ kolor
+ matowienie skóry

Napewno to nie był mój ostatni zakup tego pudru
 

 
Opis producenta:

Nowy podkład Match Perfection jest odpowiedzią na potrzeby, kobiet które szukają rzeczy skrojonych na miarę pozwalających wyrazić swój indywidualny styl. Innowacyjna technologia idealnie rozpoznaje kolor skóry oraz jej rodzaj, dzięki czemu cera po nałożeniu podkładu wygląda świeżo i naturalnie przez długi czas. Indywidualizm, niepowtarzalność to trend, który jest w modzie.

Now podkład Match Perfection marki Rimmel idealnie adaptuje się do koloru cery oraz imituje strukturę skóry, dzięki czemu cera wygląda nieskazitelnie i naturalnie. Match Perfection zawdzięcza swoje działanie trzem innowacyjnym składnikom zawartym w swojej formule:
technologia Smart-Tone™, która imituje strukturę skóry oraz jej karnację, dzięki czemu cera jest nieskazitelna. Zawiera ona barwniki wzbogacone kwasami aminowymi, które harmonijnie współgrają ze składnikami powierzchni skóry, które stanowią w głównej mierze białka, duże i złożone cząstki zawierające łańcuchy kwasów aminowych. To nie tylko pozwala uzyskać lepszą przyczepność 
i jednorodność lecz także bardziej naturalny kolor i efekt końcowy.
niebiesko-szafirowe pigmenty, które zapewniają bardziej precyzyjny i świeży kolor, dzięki swojej strukturze podczas ekspozycji na światło. Pył szafirowy, posiada drobnoziarnistą postać szafiru, przeźroczystobłękitnego kamiena. Technicznie rzecz biorąc jest to korund lub inaczej skrystalizowany tlenek aluminium o sześciokątnej strukturze dającej w świetle jednorodny, błękitny i świeży połysk. Przeciwdziała to pojawianiu się na skórze matowego, żółto-pomarańczowego koloru.
kompleks Oxygenating, który pozwala oddychać skórze, dzięki czemu jest ona bardziej promienna, a naturalny kolor utrzymuje się na niej dłużej. Podkład ma lekką konsystencję, i przez to nie blokuje cząstkom powietrza dotarcia do skóry. Dodatkowo kompleks wzmocniony jest antyoksydantami: sokiem z jagody acai, granatu oraz winogron.

Efektem tak skomponowanej formuły jest podkład z niezwykłą zdolnością dopasowania się do koloru 
i struktury skóry. Synergia pyłu szafirowego, pudrów o strukturze sferycznej oraz barwników wzbogaconych kwasami aminowymi pozwala uzyskać świeży kolor, który jest zarazem pełen życia i nie przytłacza naturalnego wyrazu skóry.

Rimmel Match Perfection jest idealnym podkładem dla zabieganych współczesnych dziewczyn, ponieważ jego długotrwała formuła utrzymuje się na skórze do 16 godzin. Kolor nie blaknie, dzięki czemu można nosić go od rana do nocy, bez nanoszenia poprawek. Jest lekki i beztłuszczowy, dobrze się rozprowadza. Podkład Match Perfection posiada ochrony filtr SPF15.

Kosmetyk jest zamknięty w nowoczesnej szklanej buteleczce z poręcznym aplikatorem, który umożliwa precyzyjne dozowanie produktu. Opalizujący niebieski kolor elementów butelki oraz grafiki nawiązuje do zawartch w formule szafirowych pigmentów.


Produkt jest dostępny w 5 odcieniach




Moja opinia:

KOCHAM!!
Dostałam go z wymianki, ponieważ był on za ciemny dla poprzedniej właścicielki. I faktycznie. Bardzo długo szukałam podkładu o odpowiednim odcieniu dla mojej skóry. Należę do osób posiadających ciemna karnację i mimo wszystko ciężko było mi dobrać idealny kolor-albo bylo za jasne, albo miały dziwne odcienie. A ten podkład jest dokładnie tym czego szukałam. Ma praktyczna buteleczke z pompką, dzięki temu, że jest w szklanym op. widać zużycie. Idealnie stapia się z moja cerą, posiada filtr SPF 15, kryje, nie pozostawiając efektu maski, długo się utrzymuje. Moja twarz jest nawilżona, gładka i promienna. Napewno kupie go po raz kolejny. W polscie kosztuje coś ok. 35zł chyba. Tu- w Irlandii coś kolo 7euro, czyli podobnie.

W skrócie:
+ opakowanie
+ cena
+ kolor
+ krycie
+ SPF 15
+ konstystencja
+ delikatny zapach

Jestem zdecydowanie na tak!!
 

 
recenzja bedzie na 100 ale jeszcze ide do centrum na zakupki i solarke ) takze zrobie to za ok 1.5
 

 
za chwile dodam recencje podkladu Rimmel Match Perfection i pudru
ale narazie robie pazurkowe zakupy


*zdjecia z Google
 

 
niedawno sie obudzilam, pokrecilam sie jeszcze na lozku, G. mnie przygniotl i stwierdzilam ze wstaje. wlaczylam kompa, pije energetyka z HERBAPOLU, znalazlam w 3 sek ladowarki do aparatu z bateriami, gdzie G. szukal ich ostatnio 20min twierdzac, ze nie ma ich tam gdzie mu powiedzialam-oczywiscie ze byly, tylko trzeba bylo przesunac reklamowke, no ale przeciez nie poinformowalam Go o tym..ehh
takze baterie sie laduja i za niedlugo porobie kilka zdjec. nie duzo bo G. bedzie marudzil ze Go budze, a my dzisiaj na drugie zmiany do pracy, czyli od 15 do 23. a pracujemy w firmie R+H (Rupp&Hubrach http://www.rh-lenses.co.uk/). Jest to fabryka zajmujaca sie produkcja soczewek do okularow kazdego rodzaju. plastikowych, szklanych, z antyrefleksami, fotochromami, plusy, minusy itd.
ja pracuje na kontroli jakosci, czyli jestem na samym koncu produkcji soczewek, G. natomiast znajduje sie na samym jej poczatku. Niby razem pracujemy a widujemy sie tylko przelotem czasami i na przerwach zawsze. ogolnie w sobote stwierdzilam ze kocham ta prace. nie jestem fizycznie zmeczona, psychicznie troche, bo to jakby nie bylo, siedzisz przez 7,5h(pracuje sie 8h ale jest 30min przerwy) w zamknietym pomieszczeiu. ale ja mam wypas.. na zmiane siedze sobie, to postoje, to znowu siedze przy maszynie stemplujacej soczewki, to znowu stoje i wysylam zamowienia itd. jestem bardzo na tak. dawno az tak nie lubilam tego co robie. i tak jak wspominalam, ten tydzien (pon-pt)mamy 2 zmiany, poprzedni mielismy od 7 do 15. i przewaznie jak mamy na 1 zmiany to pracujemy overtime w sobote. takze git. narazie tyle. dodam pozniej notke ze zdjeciami jak G wstanie. buziaki
 

 
tak..nie bylo mnie prawie 3 miesiace. i to nie dlatego ze bylam mega zajeta. rozne problemy, zmeczenie, doly nie doly...itp. zbieralam sie do notki bardzo dlugo. za kazdym razem obiecywalam sobie ze cos napisze..nie wychodzilo. dzisiejsza notka pewie bedzie bardzo chaotyczna, no ale coz.
musze porobic zdjecia ubran, butow i kosmetykow jakie sobie kupilam przez ten czas.
a co u mnie?? zyje, na diete musze przejsc znowu bo tamtym razem mi nie wyszlo... z ta Katy co robilam paznokcie zakonczylam wspolprace, poniewaz dostalam nowa prace, legalnie, gdzie kazdy przepracowany dzien zbliza mnie do mozliwosci otrzymania kontraktu. A Katy obrazila sie na mnie o to ze w poprzednia sobote mialam urodziny 1-sze mojego chrzesniaka i juz w czwartek powiedzialam jej ze napewno w sobote nie przyjade na paznokcie bo musze pomoc w przegotowaniach do urodzin bo mama tego malego od 7 do 15 w pracy, tata w domu ale sie zajmowal Malym a urodziny mialy zaczac sie o 16..wiec czasu Paula mialaby niewiele na przygotowanie czegokolwiek. no i wracajac do Katy. dzwonila do mnie caly piatek ale nie mialam czasu z nia rozmawiac, a w sobote mi wyslala smsa ze mialam na dzis(czyli sobota tydzien temu) 4 zele i dlatego dzwonila caly piatek. ja jej na to ze pisalam jej w czwartek ze nie przejade w sobote bo mam pomoc w przygotowywaniu urodzin i ze to dla mnie wazniejsze, a ona ze dziekuje za wspolprace, ze mam oddac jej klucze itp..takze juz mialam sobote zepsuta bo nie lubie takich sytuacji. wogole to jezdzenie 15km do Clane robilo sie nudne, nie placila mi a wymagala zebym codziennie tam po caly dzien byla, nie robiac czasem doslownie nic-siedzialam na fotelu. tracilam kase na busy, nie dostawajac nic w zamian. ale myslalam, ze spoko, bedzie dobrze, musze sie poswiecac troche. no ale jak juz ktos mega przegina..no to sorry. ani to moja szefowa ani kolezanka...w pewnym momencie zaczela traktowac mnie niesamowicie "z groy". a to przeciez na dobra sprawe ja jej placilam za zrobione przeze mnie zele. z kazdych musialam dawac jej 40%. za paznokcie zrobione tylko i wylacznie z moich produktow. zreszta klientki juz same braly moj nr tel bo mowily ze ich Katy strasznie denerwuje i wola jezdzic do mnie do domu. takze tak mialo byc pieknie. ale dobrze ze tak sie stalo jak sie stalo. jakbym miala tam dluzej jezdzic to bym zwiariowala. teraz obiecuje, nawet juz sama sobie, ze napisze cos pozniej teraz ide poogladac tv. napisze pozniej cos o nowej pracy. milego poranka buzki buzki
 

 
hejmialam napisac jak wroce z tipsow. wiec jestem. wrocilam po 15, wyprawilam dziecko moje kochane do pracy i odpoczywam. tipsiaki zrobione, jak mi modelka wysle fotki to napewno zapodam. robilam 1,5h. uwazam ze bardzo dobry czas, biorac pod uwage ze Gosia zazyczyla sobie duzo zdobien Katy byla w szoku ze takie ladne, ze zrobione profesjonalnie i ze czas jej odpowiada, potem dorwal mnie Peter i tez mowil ze bardzo ladne takze ciesze sie bardzo. Katy miala dwonic do mnie kolo 15-16 a juz jest po 18 ale dzisiaj miala bardzo zapracowany dzien wiec wcale sie tym nie martwie. a jutro moje urodzinki 21.. 07.04.1990, godz. 00:25..i urodzilam sie ja, mierzaca 63cm i wazaca 4.250gr...takze urodzilam sie 7 i godzina tez wskazuje 7 (0+0+2+5=7) ta cyfra odgrywa duza role w moim zyciu.takze jutro swietuje pewnie caly weekend tez. jutro sie odezwe co i jak, buziaki i pozdrawiam
 

 
eh..tak dawno sie nie odzywalalam ze nie wiem od czego mam zaczac. mialam ciezki okres teraz..nie wiadomo czy G bedzie mial dalej prace, mnie dolowalo wszystko po kolei..ale no nocnych i wielogodzinnych rozmowach z G moje podejscie do wielu rzeczy powoli sie zmienia, G tez mnie bardziej rozumie..kochany moj;* mielismy grila w niedziele a w sobote bylismy na urodzinach przyjaciela G, wiec w niedziele kac i G postanowil zrobic sobie dwudniowke tzw. wiec ja od niedzieli sie do niego nie odzywalam, wczoraj tylko bylo "tak, nie, niewiem,nie bede nic za ciebie robic, miales wolny weekend trzeba bylo sie tym zajac.."w miedzy czasie rzucilam pare tekstow ze ja tak dluzej nie wytrzymam i ze sa rzeczy wazne i wazniejsze a ze on jest dla mnie najwazniejszy to oczekuje tego samego a jesli mi nie potrafi tego dac to moze lepiej bedzie jak sie nad tym wszsytkim powaznie zastanowimy. ja stwiedzilam ze mial czas w eekend zeby zrobic zakupy a ze nie zrobil to nie moja wina..po piwo potrafi zapierdalac 3x dziennie a po bulki juz nie ma kto isc..wiec w ramach protestu nie bylo wczoraj nic do jedzenia i mowie ze jak chce to moge isc z nim a jak nie to nie bo sie zle czuje. on ze nie i bla bla bla.. potem pojechal do pracy, nie dzwonil bo nie mial nic na karcie, po czym kolo 21 dostaje smsa ze mnie kocha nad zycie i zebym nigdy go nie rzucala bo jestem jego skarbem..hehe..przypominam ze jest ode mnie 11 lat starszy wiec nie spodziewam sie po nim czesto takich teksow..fajnie mi sie zrobilo, potem przyjechal i nie chcial grac na COD tylko sie przytulal..dziad jeden.. wczoraj bylam na rozmowie o prace w http://www.slimslimstudio.info/ . tam na stronce sa zdjecia Katy i Petera. sa wlascicielami calego osrodka. ja mialabym robic masaz twarzy, glowy, masaz shitsu(czy jakso tak), tipsy, manicure, pedicure, woskowanie, henne, regulacje brwi i odbieranie telefonow itd. a na koncu Katy powiedziala mi ze jeszcze nauczy mnie wybielania zebowjutro jade robic tipsy z moja modelka zeby zobaczyli efekt i zobaczymy co dalej. nie napalam sie wogole, gdyz mialam jz podobna sytuacje tutaj w Naas gdzie mieszkam, po czym okazalo sie ze ani be ani me a ja nie mam pracy..dopiero niedawo (od listopada czekalam) odzyskalam czesc moich rzeczy do paznokci..jedna wielka masakra..popoludniu ide jeszcze na poczte i do drogerii zaniesc swoje cv. jutro podejde do atmo tez dac cv. wychodze z zalozenia ze w tym miesiacu musze znalezc prace..i nie biore pod uwage zadnej innej opcji. musze i koniec! takze trzymajcie kciuki napisze jutro co i jak. buziaki
notka troche bez ladu i skladu..ale co tam. wazne ze jest
 

 

:)

dawno sie nie odzywalam. tak jakos czas zlecial. jutro w Irlandii swieto dzien sw. Patryka-dzien PIWAhttp://www.st-patricks-day.com/ takze bylam z G na zakupach, obowiazkowo Guinness z kulka w srodku i Irish Cream, ktory mam juz nalany w kieliszku..no coz..po to jest. teraz popijam goraca czekolade o smaku moich ukochanych czekoladek GALAXY mniaaam zaraz bd piekla clebek..juz rosnie na grzejniku..dzis dodalam siemie lniane na lepsze trawienie na dukanie -4kg..ale przyznaje sie bez bicia nie trzymam sie strikte diety..podjadam czasem.. ale wazne ze nie jest na plus tylko minus..od piatku mam znowu proteinki i od wtedy juz koniec..niedlugo moje urodzinki (7 kwietnia) wiec wygladac jakos trzeba jutro zrobie jakies foty z G i jak saczymy Guinness'ka zrobilam zupe dukanowska pomidorowa, wczoraj byl dukanowski rosolek, ale G sie zajadal i mowil ze deliszys pranie zrobione, teraz tv, czekam na UCD, potem prysznic i moze lulu, moze dalej tv..sie okaze. tak wiec zycze Wam kochane dobrej nocki, buziaczki przesylam irlandzkie
 

 
hej, jutro dodam jakas dluzsza notke. przypominam o wymiance. zostalo jeszcze:
*balsam modelujaco-antycelulitowy
*tusze do rzes
*srebrny tusz na koncowki rzes
*podklad Essence
*maseczka PLANET SPA greckie Morza Avon typu peel-off, data produkcji 2009
 

 
jescze mam takie cienie, uzylam moze 3 razy na pewno nie wiecej, zdjecie z neta bo nie wiem gdzie mam aparat
 

 
  • awatar marlenao: jestem zainteresowana cieniami TIGER'S EYE, zapraszam do siebie juro bedzie notka z listą kosmetyków na wymianke
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
hej, dodaje narazie kilka fotek bo moje cudowne baterie w aparacie nie wytrzymaly juz..;/..wrr jak sie troche naladuja to dodam reszte
  • awatar BlackLady..:): ZAREZERWOWANE CIENIE ELECTRIC PURPLE, PODKLAD MINERALNY, SZMINKA
  • awatar Cukierkowa.: Jestem zainteresowana poczwórnymi cieniami Avon, zapraszam do mnie na wymiankę ;)
  • awatar Bryszarda: a mi kosmetyków nie trzeba ;P uzywam 3 na krzyż i styczka :D A z bell poszukaj nude i ponoć z atmosphere są błyszyki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
nie moge wyhaczyc blyszczyka NUDE tutaj, moze za malo szukam, ale tak sobie przypomnialam co moja kolezanka kiedy w liceum zrobila. kupila sobie bezbarwny blyszczyk, na dlon wycisnela troszke podkladu i maczala koncowke od blyszczyka i mieszala. po jakims czasie wyszedl fajny efekt. ja chyba tak zrobie tylko nie kupie bezb tylko z delikatnym kolorkiem juz bezowym i sproboje, moze wyjdzie akurat
  • awatar Niepokorna Realistka: polecam blyszczyk nr92 z Inglota:)
  • awatar choccolate: a skąd jesteś?
  • awatar KoRRa: a revlon? na e-bayu zamów. albo niech możne ktoś z rodziny ci kupi vipere i wyśle... wiesz z podkładem błyszczyk zaczyna się ważyć i skraca się data przydatności produktu... i przede wszystkim mogą wystąpić podrażnienia ust. bo podkład łatwo przyswaja bakterie. moze lepiej matowic usta podkładem i nakładać bezbarwny błyszczyk... najlepiej jednak żeby nie nakładać go aplikatorem tym od błyszczyka tylko palcem:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
narazie bez zdjec bo zapomnialam naladowac baterii.

*podklad Essence kolor SOFT HONEY nr 40 - dla mnie za jasny - uzyty 2-3x
*paletki 4 cieni TIGER'S EYE limitowanka Avon-uzyta moze 1
*srebrny tusz do rzęs AVON z taka plastikowa szczoteczka i jego naklada sie na koncowki juz wytuszowanych rzes-na zdjeciu bedzie wiadomo o co chodzi-nie wiem czy wogole uzywalam
*podklad mineralny MEDIUM BEIGE Avon-sypki, uzyty doslownie pare razy, a mam sucha skore i wygladalam okropnie
*paletka 4 cieni ELECTRIC PURPLE Avon, uzyta pare razy, ale dostalam na swieta taka mega duza wiec szkoda zeby ta sie marnowala
*szminka Oriflame kolor BARELY PINK-wiadomo sprzedaz wysylkowa, w katalogu inny kolor w rzeczywistosci inny, uzylam pare razy, myslalam, ze sie przekonam, ale jednak nie
*maseczka PLANET SPA greckie Morza Avon typu peel-off, data produkcji 2009, jest wiecej niz polowa, wiec malo uzylam, jakos mi nie podeszla

jutro zdjecia, pozdrawiam
  • awatar marlenao: jestem zainteresowana paletkami, zapraszam do siebie juro bedzie notka z listą kosmetyków na wymianke
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzien dobry od wczoraj rozmyslam nad zaczeciem a6w (Aerobiczna 6 Weidera). do urodzin moze moj brzuch uzyska chociaz mniejsza forme. bo ogolnie nie mam wielkiego brzucha. najbardziej denerwuje mnie w nim dolna partia bo gdyby nie ona to mialabym plaski brzuszek a tak to jest plasko i nagle 10cm pas tluszczu..> bez sensu ale moze dzieki temu szybciej osiagne efekty. i chyba zaczne ale od jutra bo musze sobie to wydrukowac.
wkurza mnie juz ten Dukan ale jakies tam efekty sa. marne bardzo no ale..jak sie zje banana to tak jest..ale najwazniejsze ze idzie powoli w dol niz w gore. moj Gie spi po pracy, ja wykapana(a wlasciwie wziety prysznic)---tak strasznie brakuje mi wanny w Irlandii.. ..zawsze chcialam miec prysznic zeby zajmowal malo miejsca a teraz jak nie moge sie zrelaksowac podczas mycia to znienawidzilam go..najlepiej to jest miec i wanne i prysznic i tak tez chcemy zrobic w naszym domku w PL..nie mozna zapalic sobie swieczek, napuscic goracej wody, dodac olejkow zapachowych i plynu do kapieli...eh..ale co zrobic..no i gdy tak rozmyslalam nad beznadziejnoscia przysznica postanowilam sobie zrobic "akcje denko"..nigdy albo inaczej bardzo rzadko wykanczam moje kosmetyki..przewaznie mam polowe i kupuje nowe bo mi sie bardziej podoba..akurat konczy mi sie peeling i chce sobie kupic Garnier 3w1..peeling, maseczka i mycie twarzy. uzywalalam juz kiedys i fajnie mi bylo. zwlaszcza ze najchetniej to chcialabym do pielegnacji wszystkie laczone kosmetyki..im mniej musze uzywac tym lepiej..nie znosze smarowac sie balsamami..a dzis o dziwo wklepalam w siebie oliwke.. i jestem z tego dumna hehe
i siedze tak przed kompem, pije kawke, jem sniadanie, czytam wiadomosci i nie wierze co sie dzieje na tym swiecie..tu wojny tu katastrofy..teraz to trzesienie ziemi i tsunami w Japonii..czyzby koniec swiata byl az tak blisko?
ostatnio tak siedzialam i rozmawialam z babcia i powiedziala mi o przepowiedniach krolowej Saby..no i tak czytam..i patrzcie same..ja ogolnie jestem troche przerazona..nie lubie myslec o takich rzeczach..ale jak sie widzi to co sie dzieje teraz na swiecie to nic innego nie przychodzi mi na mysl..



Trzecia księga
Ta część przepowiedni królowej Saby mówi o znakach, jakie będą widoczne przed nadejściem końca świata, aby zmusić ludzi do poprawy i opamiętania.

"Pierwszym znakiem będzie ten, że ludzie pracując ciężko cały tydzień, będą zmuszeni, żeby nie umrzeć z głodu i zapobiec nieurodzajom pracować i w dnie świąteczne i niedziele.

Drugim znakiem okaże się ten, że ludzie, mając czternaście i piętnaście lat za mąż wychodzić i żenić się będą tak młodo, lecz spokoju w małżeństwie nie będzie, stąd kłót­nie, nieporozumienia i częste rozwody.

Trzeci znak nastąpi ten, że na świecie ludzie oddają się całkowicie sprawom ziem­skim, więc zakwitnie sztuka, jak nigdy przedtem, posuną się nauki i umiejętności na­przód, handel i przemysł rozwinie się do ogromnych rozmiarów.

Czwartym znakiem będzie, gdy umiejętność ludzka, rozwinąwszy się pocznie z ma­łego kawałka ziemi czerpać dochody ogromne, tak duże, że przedtem by to czarami na­zwane było.

Piątym znakiem będzie rozpanoszenie się niewiary, kłamstwa i bezbożności, tak, że ludzie, zamiast uczciwości, pieniądz umiłują, jego czcić, szanować i za swego boga uwa­żać będą.

Szósty znak nastąpi ten, gdy ziemia podrożeje niesłychanie, będą ją sprzedawać drogo, a przez to wytworzy się handel ziemią.

Siódmy znak będzie, gdy ludzie nie pozostawią ani kawałka ziemi nieuprawnej, będą szczepić wino, sadzić chmiel, a pomimo to chleb będzie drogi.

Ósmy znak, to ten, gdy w każdym państwie rzymskim będą wybijać inne monety, ustanowią różne cła, daniny, prawa, żeby jedno państwo nie wwoziło swych towarów do drugiego itp.

Dziewiątym znakiem będzie, gdy wyjątkowo będzie taki krótki mięsopust, że lu­dzie nie zadowolą się nim i przeciągną go na cały post, tak, że postu w tym roku wcale nie będzie.

Dziesiąty znak nastąpi wówczas, gdy ludzie wyjdą kosić siano, suche już od letniego słońca, a tymczasem znajdą śnieg, bowiem w nocy spadnie obfity, jak to nigdy przed­tem nie będzie

Jedenasty znak będzie to, gdy Bóg ześle żarłocznych owadów: jak za czasów Faraona, robactwo to obsiądzie rośliny i drzewa, wszelkie, a szkody ogromne poczyni, ogałacając drzewa z liści.

Dwunasty znak Bóg ześle ten, że na górze, która zwać się będzie Blanik, poschną wszystkie drzewa, z czego w okolicy powstanie głód niezmierny."

Na ziemi wybuchnie wielka wojna, w której zginie 2/3 niewiernych. Później zapanuje spokój. Jednak Bóg będzie wyliczał ludziom dni i jeżeli będą oni dobrze się sprawować, to wydłuży im czas ziemskiego pobytu. Jeżeli nadal będą sprzeciwiać się Bogu i sobie nawzajem, to ześle sądny dzień. Będzie on poprzedzony kilkoma znakami: zwierzęta będą pocić się krwią, księżyc będzie wschodzić z zachodu, gwiazdy i słońce zaczną świecić na czerwono, doliny, pagórki i góry zrównają się ze sobą, zapanuje susza, powodzie, ludzie będą umierać ze strachu, a na niebie pojawi się krzyż.

Przed końcem świata urodzi się Antychryst, który będzie rozgłaszać nauki diabelskie. Bóg chcąc ratować swój lud ześle na ziemię Enoch i Eliasza, którzy będą sprowadzać ludzi na dobrą drogę. Jednak Antychryst ich uśmierci, a wtedy "roztworzą się nieba, błyskawice przelatywać będą, siedem tysięcy ludu zabije, dziesiąta część Jerozolimy spali, a ci z ludzi, którzy pozostaną nawrócą się do prawdziwego Boga." Wówczas ci, którzy wybrali nauki szatańskie zostaną straceni w otchłanie piekieł, a ci którzy wybrali ciernistą i trudną drogę dobrą, idźcie do Raju, to jest do Królestwa mego".
  • awatar Eris .: A6W polecam wszystkim. Robię codziennie od ponad 2 lat.
  • awatar ivka: ćwiczę tak na fitnesie masakra, ale warto
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
od jakiegos czasu..bodajze 5-6lat chce sobie zrobic tatuaz..mialam tysiac mozliwosci jego zrobienia ale zawsze stwierdzalam ze jeszcze musze do tego dojrzec..i pewnie dobrze zrobilam bo cofajac sie do tamtych lat to co chcialam sobie wytatuowac pewnie teraz chcialabym to zakryc..i napewno nie skoncze na 1 tatoo, bo mam juz pomysly na ok 4 pierwszy z nich moze uda mi sie zrobic na urodziny na karku to ringtriquetra..symbol celtycki oznaczajacy "cokolwiek zrobisz wroci to do ciebie z potrojna sila". ten znak niektore z Was powinny kojarzyc z mojego ukochanego serialu "charmed-czarodziejki"..
kolejny tatuaz planuje zrobic po urodzeniu dziecka, bo bedzie on praktycznie stanowil 1/3 moich plecow i nie chce wydac kase jesli pozniej okaze sie ze bd miala rozstepy na plecach, a nic mi sie nie stanie jak poczekam jescze te 2-3lata-->jak dobrze pojdzie bedzie to tatuaz feniksa. dlugo szukalam wzoru ktory bedzie mnie zadowalal w 100% procentach az wkoncu znalazlam idealny feniks tez wiaze sie z moim zyciem wiec co innego jak nie jego mialabym sobie wytatuowac..
a potem to jak urodze dzidziusie to bede dobie tatuowala po kolei daty i imiona ich na nadgarstku..planujemy 3 miec wiec nie zajmie mi to duzo miejsca.. narazie tyle. buziaki
 

 
  • awatar Bryszarda: no jak wysyłać to hurtowo :P A patrzyłaś ten link co ci wysłałam z innymi ciuchami na sprzedaż? Koszulka panterkowa mniamuśna jest <3
  • awatar Camillle.: błyszczyk! a ta bluzka to ci się udała :) spędź ze swym ukochanym miły urodzinowy wieczór !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
eh jak zwykle nie dodalam zdjec...ale bylo to spowodowane iz....przyleciala moja babcia i przez prawie 5 dni bylam z nia i moim chrzesnikiem Alexem w Blessington..mieszkalam tam wczesniej. takze pozytywnie. troche mniej teksnie. troche Tarnowa przywiozla.. dla G kielbaske wiejska..a dla mnie skrobie kukurydziana..hehe
a Dukan..hm..G obiecal mi klapsa w d...gdyz 2 wczoraj zrobilam sobie dzien kobiet i zjadlam niedozwolona rzecz..pizze(3 kawalki) a w pon obudzilam sie z dreszczami na zmiane z goracem, rece mi sie w zyciu tak nie trzesly jak wtedy a w glowie krecilo mi sie na lezaco..co oznaczalo ze moj organizm wola..POMOCY i potrzebuje witamin ale nie w tabsach..wiec gdy otworzylam oczy od razu poniosly moj wzrok na pomarancze...zjadlam na raz chyba z 6..od razu bylo lepiej..no i potem zjadlam jeszcze banana..i batona i pare zelkow...w sumie tyle z greszacych rzeczy..ku mojemu zdziwieniu waze sie dzisiaj..-mysle...fak..pewnie jest gorzej niz bylo prze dukanem-patrze a tam jak sie zwazylam ostatnio tak waga ani w jedna ani w druga strone. w sumie to sie ucieszylam. upieklam wczoraj chlebek, wiec dzis jaecznica na szyneczce bez tluszczu nie wiem co na obiad jeszcze...wyjdzie w "praniu" narazie tyle bo zaraz ide do agencji szukac pracy..moze sie odezwe pozniej..buzki
 

 
2 kg mniej!! wielkimi krokami zblizam sie do fazy 2 wkoncu warzywka. wczoraj zrobilam z nudow na obiad roladki z cycka kurzego a w srodku: wersja dla mnie- ser zolty dukana wlasnej roboty , 2 plasterki ogorka kons, przyprawy, wersja dla G-taka sama ale ze zwyklym serem zoltym, no naczynia zaroodpornego, na to posypac wiorkami cebuli i do piekarnika na 30 min..bez tluszczu..mniam G tez mowil ze pyszne nie bede przeciez 2 obiadow robic a jemu nic sie nie stanie jak zje troche czegos zdrowego caly czas pisze ze dodam zdjecia i nie dodaje bo G mi kradnie naladowane baterie i bierze do mp3 do pracy. co sobie naladuje i siegam po ladowarke to baterii tam nie ma..wiec zostaje mi weekend do zrobienia fotek. w weekend zrobie wkoncu jakies ciasto dukanowe..zapewne bedzie to sernik i moze jakis desre pyszny ..i wkoncu warzywka...ohhh..tak nie moge sie juz do(sz)czekac ..buziaczki
  • awatar Bryszarda: nie no bo paczulla powinna już dojśc daaaawno temu. Babcia ma czas po prostu :D Masz tam u siebie Dorotkę perkins?
  • awatar Bryszarda: ło bejbe :p on ze star warsów ma wszystko :P a nq operacje mnie nie stac bo kosztuje 100 zł ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›